Jakiego wybrać terapeutę?

Który nurt psychoterapii jest dla mnie?

Kiedy przeżywamy trudność i chcemy wreszcie pójść i ją skonsultować z psychoterapeutą, zastanawiamy się, który z całego bogactwa nurtów terapeutycznych wybrać dla siebie? Przede wszystkim cieszmy się, że mamy ów wybór, że nie ma już dziś potrzeby udowadniania, że psychoterapia w ogóle ma sens, cieszmy się także i z tego powodu, że coraz bardziej zmienia się społeczne postrzeganie osób, które korzystają z jej pomocy. Coraz powszechniej kontakt z psychoterapeutą stanowi po prostu wyraz dbania o higienę życia psychicznego.

Jak wiadomo, w tej wielości nurtów kilka z nich jest wiodących.

Od ponad stu lat cieszy się uznaniem wciąż rozwijająca się psychoanaliza, która w mojej ocenie zapewnia najbardziej pogłębioną terapię. W czasie tego dość długiego czasu swojego rozwoju, psychoanaliza stała się rozległą dziedziną, skupiającą wiele teorii i stanowisk.

Jednym z nurtów z niej wywodzących się jest terapia psychodynamiczna, której metody i kanony pracy są według mnie najbardziej adekwatne do dzisiejszych warunków życia i potrzeb pacjentów. Wartość tego podejścia terapeutycznego wyraża się dla mnie w wielu aspektach, a zasadniczą cechą wyróżniającą podejście psychodynamiczne od ortodoksyjnej psychoanalizy jest uznanie realności życia pacjenta, branie pod uwagę jego świata zewnętrznego i skupienie uwagi także na znaczących faktach jego codziennego życia, które mogą wpływać na świat przeżyć pacjenta i jego konsekwencje w postaci ogólnej postawy, dokonywanych wyborów i możliwości realizowania siebie. Naturalnie należy pamiętać o nieświadomych motywach i fantazjach, które stanowią czynnik zdecydowanie determinujący sposób przeżywania, myślenia o sobie i świecie. Terapeuta psychodynamiczny stara się odkryć nieświadome motywy, które wyrażają się w wielu stałych elementach każdej relacji terapeutycznej. Jest to między innymi przeniesienie, które polega na tym, że pacjent przenosi na terapeutę postawy i uczucia, jakie żywił do wewnętrznych obiektów, co w tej bezpiecznej przestrzeni, jaka buduje się w relacji terapeutycznej daje mu możliwość uświadomienia sobie tych uczuć i ich skonfrontowania oraz powiązania z objawami, tak by móc odszukać ich znaczenie i dostrzec naturę powtarzanych przez siebie obronnych schematów zachowania. Analizowanie przeniesienia, wnoszone przez terapeutę interpretacje, pozwalają uświadomić pacjentowi utajone znaczenie zawarte w jego fantazjach, snach, wspomnieniach, lękach, pragnieniach, co jednocześnie prowadzi nieuchronnie do osiowego elementu terapii psychodynamicznej, a mianowicie do wglądu.

Dzięki wglądowi, pacjent zyskuje klucz do rozumienia siebie i tym samym zaczyna dysponować narzędziami do zmiany. Konieczne jest także emocjonalne przeżycie pokładów tych treści do których pacjent dochodzi, oraz „przetrawienie” intelektualne i przepracowanie, oraz pokonanie oporu. Tak więc zadanie dla obu stron, wymaga wysiłku, ale jeśli ów się powiedzie, wówczas pacjent może przestać impulsywnie odreagowywać i zażegnać powielane schematy działania.

Z pełnym przekonaniem polecam psychoterapię psychodynamiczną i jednocześnie cieszę się z rozwoju innych podejść i paradygmatów w terapii.

Najważniejsza jest bowiem pomoc i dobro osoby potrzebującej wsparcia.